W Polsce o kolagenie wiemy dużo więcej niż inni

colaceina.pl

W Polsce wiemy o kolagenie znacznie więcej niż inni

Badania nad kolagenem wciąż odkrywają przed nami jego nowe oblicza. Kolagen powszechnie kojarzony jest ze skórą, jej elastycznością i sprężystością. Z kolei jego brak, związany z procesem starzenia, objawia się zapadnięciami w skórze, powszechnie zwanymi zmarszczkami.

Dlaczego akurat kolagen jest strategicznym białkiem dla zdrowego wyglądu skóry? Dlaczego jest tak istotny dla ogólnej kondycji naszego ciała?

Wystarczy wspomnieć, że:

  • kolagen tworzy rusztowanie białkowe dla wszystkich organów wewnętrznych. Z uwagi na jego powszechność nikt, nigdy zakwestionuje niezwykle istotnej roli tej królowej protein w poprawnym funkcjonowaniu organizmu człowieka. Jako, że po 25. roku życia więcej kolagenu w naszym ciele ubywa, niż przybywa, dawno już pojawiła się idea wprowadzenia go do skóry od zewnątrz.
  • Jednak próby aplikacji kolagenu (pobieranego początkowo od kręgowców wyższych, głownie bydła) nie dawały spodziewanego rezultatu – preparaty takie był traktowane przez organizm jak ciało obce.

  • Przełom nastąpił w Polsce w latach 90-tych XX wieku, gdy udało się wyizolować kolagen ze skór rybich. Jeśli do otrzymywania kolagenu zastosujemy metodę, na którą jedyny patent, jaki prawomocnie się ostał posiada obecnie prof. Andrzej Frydrychowski z Gdyni – wówczas uzyskamy go w postaci uwodnionego żelu, który zawiera trójhelikalną postać kolagenu – tropokolagen.
  • Produkty rozpadu takiego molekularnego kolagenu – peptydy i aminokwasy przenikają transdermalnie do macierzy międzykomórkowej głębszych warstw skóry, uczestnicząc aktywnie w odbudowie matrycy kolagenowej w skórze właściwej. Inicjują i wspierają proces odnowy komórkowej w sposób naśladujący naturalne procesy zachodzące w zdrowej, młodej skórze.
  • Dlatego właśnie polski, biotechnologiczny sukces, polegający na uzyskaniu tropokolagenu i udanym dostarczeniu go do skóry właściwej, jest milowym krokiem na drodze do tego, czego ludzie pragnęli od zawsze – przedłużania młodości.

 

Samo słowo „kolagen” już pachnie pieniędzmi

Słowo kolagen, dawniej używane tylko przez biologów, w XXI wieku pojawia się w reklamach prasowych, w ulotkach gabinetów SPA oraz publikacjach na temat najnowszych osiągnięć farmaceutyki i kosmetyki. „Kolagen” to dobre marketingowo słowo. Do kogo tak naprawdę należy ono w Polsce, można łatwo sprawdzić wpisując je w wyszukiwarkę google…

Na rynku można znaleźć wiele preparatów oferujących kolagen pod różnymi postaciami: kremów, żeli czy kapsułek do spożycia. Są jednak niemal zawsze hydrolizaty, czyli nieaktywne biologicznie formy tego białka, pozyskane poprzez rozgotowanie surowca łącznotkankowego, najczęściej wołowego lub świńskiego.

Białko kolagen

Kolagen to białko powszechnie występujące w organizmach żywych. Do tej pory zidentyfikowano około 30 różnych rodzajów kolagenu. Pojedyncze włókno kolagenu to łańcuch złożony z około tysiąca cząsteczek, w którym konsekwentnie powtarzają się cztery aminokwasy: hydroksylizyna, glicyna, prolina i hydroksyprolina, występujące w układzie G-X-Y, gdzie G to glicyna, a X i Y to inne aminokwasy – zazwyczaj są to odpowiednio prolina i hydroksyprolina.

Te powtarzające się systematycznie triady aminokwasowe tworzą pojedynczą, skręconą podobnie do sprężyny nić białkową, zwaną helisą. Jest to typowa postać dla białek, jednak kolagen wyróżnia się tu znacznie, gdyż helisy tworzące jego cząsteczkę są lewoskrętne, czyli stanowią wyjątek całego białkowego świata, w którym królują helisy prawoskrętne. Niezwykłe właściwości mechaniczne kolagenu nie wynikają więc z jego składników (które są powszechne w białkach), ale ze sposobu ich ułożenia.

Synteza kolagenu w warunkach naturalnych

Wytworzenie pojedynczej nici kolagenu na podstawie informacji zawartej w kodzie DNA odbywa się w komórce w sposób typowy dla większości białek.
Jednak jest to dopiero początkowy etap skomplikowanego procesu, który prowadzi do powstania kolagenu w postaci, w jakiej występuje on w tkankach.

Proces ten można podzielić na dwa etapy.

  • Pierwszy z nich odbywa się wewnątrz pojedynczej, odpowiedniej komórki i wymaga obecności proliny, glicyny oraz witaminy C. Tak utworzona regularna nić kolagenu zostaje poddana działaniu enzymów. W efekcie następuje jej połączenie z dwoma innymi (o identycznej budowie) w strukturę przypominającą linę – można obrazowo przedstawić to jako skręcanie liny lub zaplatanie warkocza.

 

  • Fachowo ta struktura nazywa się potrójną helisą. Taka postać jest możliwa właśnie dzięki bardzo regularnej budowie pojedynczej nici kolagenu. W ten sposób tworzy się struktura bardzo stabilna i wytrzymała na rozciąganie, zwana prokolagenem. Jest on podstawą budowy stabilnego rusztowania białkowego.

Następnie prokolagen opuszcza wnętrze komórki, rozpoczynając drugi etap syntezy: etap pozakomórkowy, w którym dochodzi do dalszych jego modyfikacji. Szczególnie intensywne działania enzymów można zauważyć w obrębie jego końców, dzięki czemu łańcuch zostaje zabezpieczony przed rozplątaniem. W kolejnym etapie tropokolagen tworzy kolejne struktury o wyższym stopniu zorganizowania, łącząc się ze sobą za pomocą specyficznych wiązań krzyżowych. Warkocze tropokolagenu układają się jak cegły w murze i tworzą fibryle, które następnie organizują się we włókna białka kolagenowego. Włókna te, przeplatając się wzajemnie, tworzą gęstą kolagenową „tkaninę”, wypełniającą przestrzeń międzykomórkową, służącą za rusztowanie dla wszystkich narządów i organów organizmu. W ostatnim etapie kolagenowa tkanina staje się nierozpuszczalna dla wody. Wart y podkreślenia jest fakt, że usieciowione białko kolagenowe, występujące w organizmie człowieka w postaci gęstej tkaniny białkowej, nie jest rozpuszczalne w wodzie, w przeciwieństwie do tropokolagenu – który tworzy z wodą konsystencję żelową.

Kolagen w organizmie człowieka

Wiemy, że kolagen występuje u wszystkich kręgowców. Synteza kolagenu nastąpić może tylko w procesach metabolicznych najwyższych organizmów na Ziemi. Opowieści o kolagenach „roślinnych”, „syntetycznych” i innych, to bełkot marketingowy. Kolagen stanowi około 30% wszystkich białek organizmu człowieka. Występuje w skórze, w kościach, w ścięgnach, ale także w płucach, wątrobie, zębach, rogówce i ciele szklistym oka. Jego niedobór albo zaburzenia w syntezie prowadzą do poważnych chorób.

Jaki nasz kolagen ustrojowy, jaka kondycja naszej tkanki łącznej – takie całe nasze życie. Takiej dokładnie jakości i długości. Warto dodać, że cyrkulacja kolagenu zostaje zaburzona już po 25-tym roku życia człowieka, kiedy to rozpoczyna się nieodwracalny i nieuchronny proces stopniowego zanikania kolagenu. Procesy degradacji kolagenu przeważają odtąd na procesami jego syntezy. Jest to nieodwracalne. Aplikując kolagen na skórę i suplementując nim – możemy to zjawisko tylko łagodzić.

Pierwszymi widocznymi objawami procesów degradacyjnych kolagenu są oczywiście widoczne na skórze zmarszczki, które powstają w wyniku zapadania się wierzchniej warstwy skóry, jako efekt ubytku matrycy kolagenowej.

Jakkolwiek widać to już mniej – degradacja kolagenu przyczynia się także do nieprawidłowego funkcjonowania naszych organów wewnętrznych. Osłabienie matrycy kolagenowej może stanowić dla komórek sygnał do rozpoczęcia procesów nowotworowych, potrzebujących przestrzeni do swojego rozwoju. Gęsto upakowana sieć włókien kolagenowych utrudnia rozprzestrzenianie się komórek rakowych. Wraz z wiekiem gęstość tej sieci maleje, co pośrednio może sprzyjać rozwojowi chorób nowotworowych.

Kolagen rybi, to polski fenomen

Lata mijają, a nigdzie na świecie nie wytwarza się gotowych kosmetyków w postaci hydratu tworzonego przez molekuły kolagenowe wyizolowane ze skóry rybiej, które przyłączając cząsteczki wody tworzą naturalny żel.

Kolagen u ryb nie wykazuje tak dużego usieciowania i upakowania struktury jak kolagen pozostałych kręgowców.
Słabsze upakowanie włókien kolagenowych u ryb powoduje, że ułatwiony jest proces rozbijania
skomplikowanej struktury siatki kolagenowej na pojedyncze włókna tropokolagenu. Dzieje się to pod wpływem wybranych kwasów organicznych.
Kwasy rozbijają specyficzne wiązania krzyżowe między hydroksyprolinami, zachowując strukturę tropokolagenu.

Kolagen transdermalny? Tak!

Białko kolagenowe w postaci usieciowanej struktury z uwagi na swoją wielkość nie może przejść przez barierę naskórka. Wiadomo również, że naskórek nie przepuszcza substancji o masie większej niż 500 Da. Ma również ogromne trudności z przepuszczaniem mniejszych agregatów białkowych. Można więc stwierdzić na pewno, że białko kolagenowe w postaci fibrylarnej, a zwłaszcza włóknistej nie tylko nie zostanie nigdy wykorzystane przez organizm, gdyż będzie potraktowane jako ciało obce, ale także nie jest w stanie w żaden sposób przeniknąć przez naskórek do skóry właściwej.

Zatem czy wszystkie kosmetyki oparte na białku kolagenowym są kompletnie nieprzydatne, gdyż po prostu nie mają prawa działać?

Tak i nie. Mamy polski, fenomenalny wyjątek. Kolagen pozyskiwany na jego molekularnym etapie rozwoju. Po części transdermalny już w postaci całkiem sporych agregatów kanał ami pozakomórkowymi. Oraz znakomicie skutecznie posyłający aż do głębokich pokładów macierzy międzykomórkowej produkty rozpadu na naszej skórze jego helis – peptydów i aminokwasów.

Cząsteczki tropokolagenu rybiego mają długość ok 300 nm oraz średnicę ok 1,5 nm. Istnieje możliwość ich przenikania przez przestrzenie międzykomórkowe naskórka, jakkolwiek ten kanał transportu kolagenu do skóry właściwej ma znaczenie drugorzędne. Istotną z kosmetologicznego punktu widzenia informacją jest fakt, że tropokolagen przenika swobodnie do skóry właściwej poprzez pory skórne, które otwarte mogą mieć średnicę około 25 000 nm – czyli wielokrotnie więcej niż długość cząsteczki tropokolagenu.

Najistotniejsze zaś jest bezdyskusyjne już obecnie naukowo przenikanie peptydów i aminokwasów – naturalnych produktów rozpadów molekuł kolagenowych. Łańcuchy pochodzące z kolagenu pozyskiwanego polską metodą, na którą patent posiada prof. Frydrychowski – są jedynymi na świecie transde rmalnymi peptydami, króre nie powstają w laboratorium, a w naturze, w procesach metabolicznych kręgowców.

Przyszłość kolagenu

Otrzymywany polską metodą (patent 206813 z 2003 roku) tropokolagen – aplikowany na skórę w postaci żelu – przenika przez warstwy naskórka i dociera do skóry właściwej, przyczyniając się do jej regeneracji. I to jest nasza, rodzima sensacja biotechnologiczna.

Colway rozprowadził ponad dwa miliony opakowań takich kolagenów. Dwa miliony oznacza przede wszystkim, że Kolagen Naturalny jest produktem efektywnym. Wobec tej liczby, również wszelka dystrybucja innych żeli kolagenowych, innych marek i firm próbujących działać na rynku – jawi się jako sprzedaż niszowa.

Kolagen nie jest przecież jedyną substancją chemiczną pomagającą w odbudowie skóry. Do takich związków można zaliczyć na przykład kwasy z hialuronowym na czele, koloidy metali szlachetnych i całe spektrum innych dobrotliwych dla skóry substancji, dla których peptydy kolagenowe mogą być kapitalnym nośnikiem! Nad tym obecnie głównie pracujemy. Przyszłość kolagenu w Polsce i w eksporcie z Polski – to kolageny nowej generacji, czyli Native Collagen, w których potrójna helisa po raz pierwszy w historii biochemii światowej rozbita została w sposób kontrolowany, co pozwala tym produktom nie bać się denaturacji termicznej.

Kolageny Natywne znajdują się w ofercie Colway International – nowej organizacji Colway, ukierunkowanej głównie na rozwój międzynarodowy. W Polsce wszak, na rynku hydratów kolagenowych dzieli i rządzi od lat niepodzielnie Colway – jeden z czołowych marketingów sieciowych nad Wisłą.

Jego dowódcy po uruchomieniu projektu Colway International skupią się teraz ponownie na wzmocnieniu marketingowej siły rażenia Colway „klasycznego”. Już na jesieni 2015 można oczekiwać w jego ofercie pierwszego atelokolagenu, absolutnej sensacji na rynku, o którą zabiegało wielu, lecz wszystko na to wskazuje, ze jak zawsze wszystkich wyprzedzi Colway.

Znana dotąd tylko medycynie specjalistycznej czysta biologicznie forma aktywnego kolagenu (http://arsfarm.com/przewodnik/115-atelokolagen) pojawić się ma w postaci komercyjnej w butelce zawie rającej widoczny model przestrzenny helisy kolagenowej zbudowany ze złota.

Ma być to istny majstersztyk nie tylko biotechnologiczny, ale i marketingowy.


Komentarze

W Polsce o kolagenie wiemy dużo więcej niż inni — 9 komentarzy

  1. Dziwi mnie, że nadal tak mało osób dba o skład kremów do twarzy – przecież jest o tym naprawdę głośno, a poza tym lepiej chyba zrezygnować ze znanych marek, które opierają się tylko na reklamie…

  2. Niestety głównym kryterium wyboru produktów jest ich reklama, i zaufanie w słowo telewizyjnej gwiazdy, a szkoda. Warto dbać o swoja skórę już od najmłodszych lat i z pełną świadomością wybierać odpowiednie kosmetyki do ciała i twarzy. Artykuł bardzo ciekawy

  3. Bardzo dokładny opis. Używam wielu preparatów kolagenowych, dlatego wiem jak duży wpływ ma kolagen na skórę suchą i zniszczoną. Mogę go polecić każdej osobie mającej problemy ze skórą. Pozdrawiam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge